Warto dzisiaj odwiedzić bernardyński kościół św. Anny przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie i pomodlić się przy grobie wspominanego 25 września świętego – błogosławionego Władysława z Gielniowa, bernardyna, patrona Warszawy. Władysław był gwardianem tego klasztoru, tu zmarł i został pochowany. Żył na przełomie XV i XVI w. Zasłynął jako człowiek modlitwy i pokuty. Jako wspaniały kaznodzieja opowiadając o Męce Chrystusa wpadał w ekstazę. Pełen zasług i w opinii świętości, odszedł do Pana w klasztorze warszawskim w dniu 4 maja 1505 roku. Był kapłanem i zakonnikiem wielkiej wiary, która była widoczna w całej jego działalności, w całym jego życiu. W dziedzinie modlitwy miał opinię „niezwyciężonego”. Szczególnie rozważał Mękę Pańską, bardzo pobożnie celebrował Mszę Świętą i wiele pomagał duchownym i świeckim poprzez swoją posługę w konfesjonale. Odznaczał się także wielką pobożnością Maryjną. Zawsze cechowało go posłuszeństwo wobec reguły zakonnej i przełożonych. Był człowiekiem wielkiego umartwienia i niezwykłej pokory. Wizytując klasztory odległości miedzy nimi często przemierzał boso i pieszo. Najbardziej znany cud przypisywany jest mu po śmierci – zatrzymał zarazę, która w XVI w. dziesiątkowała Warszawę.

Boże, Ty uczyniłeś błogosławionego Władysława, kapłana, miłośnikiem i głosicielem Chrystusowego krzyża, spraw za jego wstawiennictwem, abyśmy jako uczestnicy cierpień Chrystusa zostali napełnieni radością, gdy się objawi w chwale. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.