(...)


Tak! Bóg daje wszystko, aby nas zbawić. W języku biblijnym, ale chyba też w każdym innym, „syn jednorodzony” oznacza po prostu „wszystko”. Miłujący ojciec bardziej bowiem ceni życie jednorodzonego syna, niż własne. Bóg daje więc najwyższą cenę za nasze zbawienie. Dlaczego? Ponieważ jesteśmy dla Niego bezcenni, pomimo naszych grzechów i naszej niewierności. Bóg nie wyrzekł się nas, chociaż my nie raz wyrzekamy się Jego. (...)


Maryja nie wzięła się znikąd. I znikąd nie wziął się Bóg-Człowiek, Jej Syn. Przypomina nam o tym dzisiejsze święto i dzisiejsza Ewangelia. Dobro nie bierze się znikąd. Zawsze jest owocem jakieś historii, nie koniecznie pięknej i dobrej, tak jak nie zawsze piękna i dobra była historia Izraela, historia protoplastów Maryi i Jej Syna. Skoro Bóg jest obecny w historii, to dlatego nie jest ona nigdy do końca zła. Z każdego złego zawirowania historii Bóg potrafi wydobyć wielkie dobro i doprowadzić historię do szczęśliwego końca. (...)


Św. Grzegorz wzbudzał szacunek i uznanie prostotą obyczajów i pracowitością. Pozostawił po sobie imponującą spuściznę pisarską, w tym komentarze do księgi Hioba, traktat o obowiązkach duchowieństwa, liczne kazania i listy. Tradycja uznaje go za ojca chorału, kojarzony bywa powszechnie z odnowieniem rzymskiej liturgii. Miał m. in. nakazać, by Pater noster odmawiano przed połamaniem hostii oraz by diakoni […]


31 sierpnia 2014
XXII NIEDZIELA ZWYKŁA

Na ogół życzymy sobie zdrowia. I ogólnie braku cierpienia. Piotr też życzył Panu Jezusowi zdrowia, długiego życia i ludzkiej życzliwości. A Jezus nazwał go szatanem, czyli przeciwnikiem. Czy to nie dziwne? Byłoby dziwne, gdyby zdrowie i życie bez cierpienia było czymś najważniejszym dla Jezusa. Tymczasem On miał coś ważniejszego „na głowie” – nasze zbawienie. O zdrowie trzeba dbać. Brak cierpienia na pewno jest czymś dobrym. Ale nie jest dobrze czynić ze zdrowia i braku cierpienia najważniejszej rzeczy na świecie. Bo i tak kiedyś choroba i cierpienie przyjdzie. Są ważniejsze rzeczy, jak choćby miłość, wyrażana zwykłą codzienną dobrocią i życzliwością. Miłości do innych dużo bardziej potrzebujemy, niż własnego zdrowia. (...)