Witamy na stronie parafii Św. Bonifacego

Foto

Radio

Kliknij na kategorię w celu wybrania ulubionej rozgłośni

  • Radio Głos
  • Radio chrześcijan
  • Jasna Góra
  • Lata 60 i 70
  • Lata 80 i 90

Ostatnie artykuły

Google Translate


Klasztor na Czerniakowie

Fasada kościołaPOCZĄTKI

Fundatorem kościoła i klasztoru w Czerniakowie był Stanisław Herakliusz Lubomirski - marszałek wielki koronny, przyjaciel zakonu bernardynów. Budowę murowanego kościoła na planie równoramiennego krzyża, z kopułą i sześciobocznym prezbiterium rozpoczęto w 1691 r. Prace prowadzono w oparciu o plany i pod ogólnym kierownictwem architekta nadwornego króla Jana III Sobieskiego - Tylmana z Gameren, Holendra. Bezpośrednim wykonawca planów Tylmana z Gameren był Izydor Affaita.

WNĘTRZE

Wzniesiona świątynia (pod wezwaniem św. Antoniego) choć niewielka rozmiarami, robi imponujace wrażenie. Wszystkie zdobycze architektury i sztuki późnego baroku znalazły tutaj zastosowanie. Bogate dekoracje malarsko stiukowe pokrywające sklepienie i wnętrze kopuły wprawiają w zachwyt każdego, kto przekroczy progi świątyni.
Wnętrze kościołaWspaniałe wieńce z kwiatów, liści i owoców, niekiedy podtrzymywane przez aniołki wykonane z gipsu, stanowią wraz ze skepieniem jednolitą całość. Freskowe obrazy na ścianach, sklepieniu i kopule przedstawiają sceny z życia patrona świątyni: św. Antoniego z Padwy. Dekoracja wnętrza, freski i stiuki nie są dziełem jednego artysty, ale całego ich zespołu działającego pod kierownictwem Tylmana. Znawcy twierdzą, że wnętrze czerniakowskiego kościoła łudząco przypomina wspaniałe dekoracje kościoła świętych Piotra i Pawła w Wilnie na Antokolu, gdzie umiejętnie zharmonizowano malowidła freskowe i ozdoby stiukowe. Od początku kościół posiada trzy ołtarze: główny i dwa boczne. W ołtarzu głównym umieszczono obraz przedstawiający patrona śwątyni: św. Antoniego z Padwy, dotknięty poność do relikwii świętego, ofiarowany fundatorowi przez barona de Tassis. W bocznych ołtarzach znajdują się: Po prawej stronie obraz przedstawiający św. Franciszka z Asyżu, po lewej trypty "Opłakiwanie Chrystusa". Pod nawą kościoła umieszczono kryptę grobowę rodziny Lubomirskich. Ma ona kształt krzyża. W zamyśle fundatora kościół czeniakowski miał stanowić mauzoleum rodziny Lubomirskich.

KLASZTOR

Klasztor od strony ogroduRównocześnie z budową kościoła wznosił fundator mury klasztoru. Jak można wywnioskować z dokumentu fundacyjnego z 19 października 1693 r., pomieszczenie dla zakonników było w tym czasie już gotowe. Zaznaczyć należy, że powstało wtedy tylko skrzydło przylegające do kościoła. Drugie skrzydło, równoległe do ul. Czerniakowskiej zbudowano później.

ZAKONNICY

Zakonnicy z kard. WyszyńskimZe strony zakonu fundację przyjął o. Stanisław z Grodziska, pełniący urząd wikariusza Prowincji. On to delegował o. Krzysztofa Rozrażewskiego do załatwienia wszelkich formalności u biskupa poznańskiego Stanisława Witwickiego, do diecezji którego należał wtedy Czerniaków. Uroczyste wprowadzenie bernardynów do nowego klasztoru odbyło się 15 grudnia 1693 r. Prowadzono ich w procesji z dworu czerniakowskiego. Na czele procesji kroczył bp Stanisław Witwicki ubrany w szaty pontyfikalne, w asyście biskupa inflanckiego Mikołaja Popławskiego oraz biskupa sufragana chełmińskiego Seweryna Szczuki i dużego zastępu duchowieństwa diecezjalnego i zakonnego. Uroczystość uświtnili swoją obecnością także dygnitarze świeccy: sam fundator Lubomirski, jego brat Hieronim - podskarbi wielki koronny, Benedykt Sapieha - podskarbi wielki litewski, ponadto wielu wojewodów, kasztelanów, nie licząc drobniejszej szalchty, mieszczan warszawskich i ludu wiejskiego. W czasie uroczystości przygrywała orkiestra, a puszkarze książęcy bili z moździeży. Kiedy procesja zbliżyła się do drzwi kościelnych, bp Witwicki przekazał świątynię i klasztor o. Rozrażewskiemu jako pełnomocnikowi zakonu, który odpowiedział stosownym przemówieniem dziękczynnym.

GRÓB ŚWIĘTEGO BONIFACEGO

Święty Bonifacy i jego relikwieChoć w myśl życzenia fundatora klasztor czerniakowski miał mieć charakter raczej kontemplacyjny, to jednak od początku jego istanienia mieszkający w nim bernardyni jęli się prac zewnętrznych. Momentem przełomowym stało się sprowadzenie z Rzymu relikwii św. Bonifacego z Tarsu, przez co fundator pragnął udostojnić założony przez siebie klasztor i nadać mu odpowiednią rangę. Odtąd w działalności bernardynów wysunęło się na pierwszy plan szerzenie kultu tego świętego. Relikwie te otrzymał Lubomirski od papieża Innocentego XI w 1693 r. w czasie swojej pielgrzymki do Rzymu. Szkielet św. Bonifacego, przybrany w kosztowną szatę purpurową został złożony w szklanej trumnie w małej krypcie urządzonej pod głównym ołtarzem w ten sposób, że wierni przez kratę antepedium wielkiego ołtarza mogli je widzieć i obserwować kapłana odprawiającego w tejże krypcie Mszę św. Nad relikwieami umieszczono istniejący do dziś portret Innocentego XI. W 1728 r. postarali się bernardyni czerniakowscy u papieża Benedykta XIII o odpust na dzień św. Bonifacego (14 maja). Odpust ten, przyznany początkowo na 10 lat, został w 1778 r. udzielony na stałe, a w 1799 r. rozciągnięty na całą oktawę po 14 maja. Nic dziwnego, że począł się rodzić ruch pielgrzymkowy. Każdego roku w uroczystość św. Bonifacego zdążały do Czerniakowa rzesze wiernych, nie tylko mieszkańców Warszawy i najbliższej okolicy, ale nawet z odległych miejscowości. Trumienka z relikwiamiOdpust trwał osiem dni, a napływ wiernych można było obserwować przez cały maj i czerwiec. Mieszkańcy Warszawy uważali św. Bonifacego za swego patrona, o czym świadczyły liczne wota składane przez nich u trumny świętego. Wśród czcicieli św. Bonifacego znajdowali się przedstawiciele rodów magnackich, oraz biskupi, którzy chętnie celebrowali na jego grobie. W 1863 r. uroczystej sumie przewodniczył metropolita warszawski, dziś błogosławiony Zygmunt Szczęsny Feliński. Rozbiory Polski nie wpłynęły hamująco na kult Bonifacego. Przeszkodą mogły być jedynie kordony graniczne, które zmniejszyły nieco oddziaływanie czerniakowskiego sanktuarium. Dopiero kasata klasztoru po powstaniu styczniowym i okres ucisku narodowego zatarły w pamięci dawne tradycje Czerniakowa.

KASATA KLASZTORU

W okresie tzw. manifestacji przedstyczniowych (1861-1862) i w samym powstaniu styczniowym, bernardyni nie byli obojętni na sprawy narodowe. Władze zaborcze nakładały za
sympatyzowanie z ruchem wolnościowym na klasztory kontrybucje pieniężne. Kiedy bernardyni czerniakowscy zwrócili sie do namiestnika Królestwa hr. Berga o zmniejszenie sumy kontrybucyjnej, namiestnik prośbę odrzucił, ponieważ klasztor sprzyjał powstańcom, czego dowodem było udzielenie schronienia klerykowi - br. Bartłomiejowi Rybusowi, który brał czynny udział w powstaniu i niedawno wrócił do klasztoru. Nieco wcześniej został aresztowany prowincjał - o. Zefiryn Zaręba, były gwardian czerniakowski. Wywieziono do do guberni permskiej. Kasata klasztoru nastąpiła w nocy z 27 na 28 listopada 1864 r. Zakonników wraz z bernardynami drugiego warszawskiego klasztoru - św. Anny, przewieziono do klasztoru etatowego w Kole n. Wartą. Pod koniec 1864 r. klasztor czerniakowski został obsadzony przez wojsko rosyjskie. Ostatni bernardyn wyjechał z Czerniakowa w 1869 r.


W czasie nieobecności bernardynów kościołem zarządzał wyznaczony przez biskupa ksiądz diecezjalny, a następnie księża zmartwychwstańcy (1930-1945). Całe mienie klasztorne stało się własnościa państwa. Biblioteka klasztorna licząca ok. 1000 woluminów jako nieprzydatna dla bibliotek publicznych została w całości przekazana do warszawskiego seminarium duchownego. Tam trafiły również wszystkie cenniejsze obrazy. Skrzydło klasztoru przylegające do kościoła zajmowali rektorzy kościoła, drugie (wzdłuż ul. Czerniakowskiej) przeszło pod zarząd Przytułku Najświętszej Maryi Panny, przeznaczonego dla sierot po żołnierzach polskich odbywających służbę wojskową w armii rosyjskiej. W 1904 r. kościół stał się filią parafii wilanowskiej. W 1916 r. erygowano w nim samodzielną parafię.

Ojcowie i wierni przy bramie kościołaPOWRÓT BERNARDYNÓW

Dnia 15 lipca 1945 r. do klasztoru czerniakowskiego wrócili jego prawowici właściciele - ojcowie bernardyni. Objąwszy klasztor rozpoczęli niezwłocznie prace remontowe. Równolegle z pracami restauracyjnymi rozwijali działalność duszpasterską. Dzięki powstałemu koło klasztoru osiedlu parafia z jednej strony bardzo się rozrosła, z drugiej jednak kilkakrotnie ją okrajano. W 1976 r. odłączono Siekierki. Później południową część parafii przyłączono do parafii św. Tadeusza na Sadybie. Kościół i klasztor cieszyły się jednak dużą sympatią wiernych, co sprawiało, że nawet mieszkańcy sąsiednich parafii  uczestniczyli w nabożeństwach sprawowanych na Czerniakowie.

NOWY KOŚCIÓŁ I KLASZTOR

Nowy kościółStary kościół, choć urzekający pięknem, stawał się z biegiem czasu zbyt mały dla rozrastającej się parafii. W pobliżu powstawały nowe bloki, a liczba parafian nieustannie rosła. Zaistniała więc potrzeba zbudowania nowego, większego kościoła. Prace rozpoczęto na początku lat osiemdziesiątych za przełożeństwa o. Rajmunda Matejki. Na miejsce nowego kościoła wyznaczono fragment klasztornego ogrodu. Kolejni przełożeni, zwłaszcza o. Kazimierz Kowalski, włożyli wiele trudu w dzieło budowy nowej świątyni. Po wielu staraniach kościół został konsekrowany w jubileuszowym roku 2000 przez ks. kard. Józefa Glempa - Prymasa Polski. Obok nowego kościoła powstał budynek klasztorny, który połączył stare obiekty z nowymi. Znalazły w nim miejsce sale duszpasterskie, gdzie członkowie grup działających przy parafii i wszyscy członkowie rodziny parafialnej mogą spotykać się na wspólnej modlitwie i uczestniczyć w spotkaniach formacyjnych.
Wygenerowano w sekund: 0.00
2,059,602 Unikalnych wizyt